TAŚMA PRZEPONY

O wewnętrznym gorsecie.

Przepona
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam przeponę, zareagowałam spontanicznym: „jest naprawdę duża”. Do tego momentu żadne opisy anatomiczne nie oddawały tego, co ukazało się moim oczom. I bynajmniej nie była to wąska tasiemka… .Przepona jest rozległym mięśniem, który oddziela klatkę piersiową od jamy brzusznej. Jest imponująca. Przyczepia się z przodu ciała do żeber i dolnej części mostka, przechodząc poprzecznie względem osi długiej ciała aż do kręgów lędźwiowych. I to właśnie POPRZECZNE ROZPIĘCIE PRZEPONY w połowie tułowia sprawia, że jej zablokowanie daje poczucie złamania, ściśnięcia, czy przecięcia w pół. Przepona tworzy coś na kształt spadochronu, który opada przy wdechu i wysklepia się przy wydechu. Jeśli poskracamy linki (a to robi chroniczne napięcie) łatwiej wyobrazić sobie, jak zareaguje sam spadochron, w tym wypadku przepona.
Przepona jest głównym mięśniem oddechowym, co ważne NIEZALEŻNYM od naszej woli. Przez mnogość i różnorodność przyczepów łatwo sobie wyobrazić na ilu poziomach może być ona zablokowana, ale też na ile struktur napięta przepona będzie wpływać. Jeśli dodamy do tego drogi odruchowe przenoszenia się informacji i sąsiedztwo tkanek, ukazuje nam się narząd ważny nie tylko oddechowo! Do tego przepona jest w bezpośredniej bliskości z narządami wewnętrznymi: żołądkiem, trzustką, wątrobą, nerkami, splotem słonecznym.

PRZEPONA, A UCZUCIA.

Aby zrozumieć silę połączenia somatyczno-emocjonalnego przepony, nie sposób pominąć jej unerwienia. Nerw przeponowy wychodzi z kręgów szyjnych (C3-C5) przechodząc bokami szyi w dół ciała. Tak jak pisałam w poprzednich opracowaniach, to właśnie kark, szyja, podstawa czaszki i barki są głównymi odbiorcami przeciążeń emocjonalnych. To obszary bezpośrednio reagujące obkurczeniem na lęk i przerażenie w najwcześniejszych miesiącach życia dziecka. Tak więc przepona będzie równie wcześnie nacechowana napięciem otrzymując swoją pierwszą stymulację nie przez bezpośrednie przeciążenie samego mięśnia, ale drogą nerwową przez wpływ aktywnych zawieszeń w górnej części ciała, które po sznureczku nerwu przeponowego idą wprost do przepony, mówiąc jej: „ściśnij się”.
Przepona jest mięśniem poprzecznie prążkowanym, więc jak każdy inny mięsień reaguje na przeciążenie obkurczaniem. Obkurczony mięsień traci na swojej sile skurczu i rozkurczu, a więc wydolności. Jeśli do tego dodamy podstawowy mechanizm chroniący przed zalewaniem uczuć, czyli zmniejszenie poboru powietrza przez jak najpłytszy oddech, przepona również funkcjonalnie zostaje ograniczona, przez zubożenie jej aktywności oddechowej w sytuacji stresu. Mięsień przeponowy położony w środku ciała jest jednym z ważniejszych mięśni na szklaku stresu. To obkurczenie, skryte wewnątrz, w samym rdzeniu człowieka, tworzy blokadę, która bardzo dosłownie jest w stanie nas „zacisnąć”.
Taśma przeponowa jest tym silniejsza, im intensywniejsze było doświadczenie lęku i konieczność oddzielenia się od niego. Zawsze istotną zmienną jest wiek, w którym nastąpiło przeciążenie lękiem; im wcześniej tym większa fragmentacja zajdzie.

JAK ROZPOZNAĆ?

Najczęstsze opisy, jakie słyszę to:
• zasznurowanie,
• odczuwanie górnej części ciała i zupełnego odcięcia (nieobecności) dołu ciała,
• wrażenie zaciśniętego pasa na dolnych żebrach,
• pięść w żołądku, która wciąga skórę brzuch do środka, jakby chciała zbliżyć ją do kręgosłupa,
• brak siły w środkowych plecach,
• potrzeba zgięcia pleców, tak by chronić przód ciała,
• wrażenie zakorkowania i wysiłku przy oddychaniu: „ tłoczenie powietrza”

JAK WYOBRAZIĆ SOBIE, CO SPOWODUJE PRZYKURCZONA PRZEPONA?

Jeśli pod piersiami przeprowadzimy szeroki, skórzany pas i przy wydechu zaciśniemy go, w przybliżeniu da nam to zatrzymanie, jakie powoduje ściśnięta przepona. Próbując dalej oddychać przy, tak zaciśniętym pasie, ani wdech ani wydech nie może być pełny, co więcej będziemy wykonywać przy każdym oddechu dodatkowy wysiłek, by tłoczyć powietrze. Niezwykle trudnym stanie się podparcie oddechu na miednicy i brzuchu, więc cała górna część ciała będzie nadaktywnie kompensować proces oddychania. Oddychanie skumuluje się w szczytach płuc, mięśniach szyi, oczach, łopatkach i obojczykach stale je przeciążając. Dół ciała zostanie skutecznie oddzielony napięciem przeponowym.

JAK PRACOWAĆ?

Ważne jest, by pamiętać, że przepona połączona jest z napięciami górnej części ciała w związku z tym zyskujemy bardzo dobry dostęp do pracy z nią właśnie przez opracowanie obręczy barkowej.
Rozluźniając mięśnie karku, czy to uziemieniem głowy (poprzednie posty), czy masażem, zaczynamy głębiej i spokojniej oddychać. Jeśli nasze ciało zna oddech przeponowy, w sytuacji rozluźnienia bardzo szybko go sobie przypomni. Samo pogłębione oddychanie stymuluje receptory znajdujące się na przeponie, te wysyłają informację do mózgu: możesz się rozluźnić.
Jeśli mamy poczucie zupełnego znieruchomienia przepony nie będzie nic lepszego niż PŁACZ lub ŚMIECH. Jeden i drugi w głos, z trzęsącym się brzuchem, całym sobą. Jeśli mamy zatrzymany płacz, to warto w trakcie momentów poruszenia mówić sobie: „mogę otworzyć usta, mogę płakać głośno”, po prostu próbować, przekraczać milimetr po milimetrze strefę komfortu.
Oczywiście przy każdej taśmie tułowia (piersiowa, przeponowa, brzuszna, miednicza) znakomity będzie łuk, praca w leżeniu na piłce lub stołku bioenergetycznym (o tym w kolejnym poście).
Przy poczuciu ściskania w żołądku, lęku i niepokoju warto położyć się na piłce nie plecami, tylko BRZUCHEM, tak by to skurczone miejsce, napotkało miękki opór i obecność. Oddychając wtedy do tego miejsca, pozwalamy mu otwierać się, ale w kontakcie, nawet jeśli to tylko piłka. Ważne, by na początku to skulone miejsce nie otwierało się do pustej przestrzeni.
To samo ćwiczenie będzie bardzo głęboką praktyką puszczenia, powierzania i oddechu w kontakcie z bliską osobą. Kładzie się ona na brzuchu, a my kładziemy się na niej również na brzuchu szukając, jak najlepszego miejsca dla naszej przepony. To bardzo uspokajająca pozycja, ale równocześnie może otworzyć potrzebowanie i zatrzymane uczucia z przeszłości. To jedna z ważniejszych praktyk pozwalających na odczucie siebie w całości, dzięki żywej, ciepłej osobie, która leży pod nami, a jej żywotność rozmraża nasze zatrzymanie.

Oczywiście ŚPIEW I KIBICOWANIE będzie zawsze pomocne!

Powodzenia,

Marzena Barszcz

Zapisz

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Etiam faucibus molestie facilisis.

[contact-form-7 id="4" title="Contact form 1"]